czwartek, 9 kwietnia 2015

Kolejny uzbrojony chrząszcz

Boża krówko leć do nieba po kawałek... stali!

Po miesięcznej przerwie, za którą przepraszam Crochet-Man znowu nadaje!
W komputerowych grach RPG przeważnie grałem pladynem - rycerzem bez skazy. Dlatego skoro moimi RO(BA)LAMI nawiązuję do klas postaci z gier fabularnych nie mogło go wśród nich zabraknąć. Pozostało tylko wybrać odpowiedni gatunek owada (ew. innego stawonoga). Wybór padł na biedronkę. Oto Biedromir herbu Siedem Kropek.

Jak widać Biedromir jak przystało na paladyna - początkującego, ale jednak - odziany jest w lśniącą zbroję.

  Jego pleców broni naturalny pancerz z charakterystycznymi dla biedronek kropkami - jego prawdziwą dumą.

Posiada również skrzydła umożliwiające mu niestety niezbyt elegancki lot, są natomiast wystarczająco silne by unieść go w pełnym rynsztunku.

Jak przystało na dumnego rycerza, który żadnych ostrzy się nie boi Biedromir walczy bez nakrycia głowy  - nie dał się namówić na hełm, oby tego nie pożałował.


W walce posługuje się mieczem - Siedmiokropkiem - przekazywanym w jego rodzie z pokolenia na pokolenie. Przed wrogimi ciosami osłania się tarczą z Siedmioma Kropkami swoim rodowym herbem.

 
 Komentarze jak zwykle mile widziane.

sobota, 7 marca 2015

Wielki Robal

Chrząszcz wojuje w trzcinie!

Był już wzmiankowany w poście o Comarze Barbarzyńcy. Przyszła zatem pora aby osobiście pojawił się na tym blogu. Oto Lu'Khan Rogaty.

 Chrząszcz ów jest jednym z najlepszych wojowników swoich czasów. Brał udział w niezliczonej ilości potyczek, z których jak widać wyszedł zwycięsko.

Oprócz naturalnego, właściwego dla swojego gatunku pancerza nosi zbroję.

 Posiada również zdolność lotu.

Dzięki rogom zdobiącym jego hełm jest łatwo rozpoznawalny podczas bitewnej kurzawy. Z zabójczą skutecznością posługuje się toporem i morgensternem -zwanymi Rąb i Miażdż.


Lu'Khan to największy wróg Comara. Po ich pierwszym starciu dzielny Barbarzyńca zdobył swój miecz. A jak potoczą się ich dalsze losy?

 Komentarze jak zwykle mile widziane.








  

niedziela, 1 marca 2015

Szczurek z przypadku

Kiedy we wrześniu ubiegłego roku tworzyłem patyczaka powstała nieco większa wersja jego ciała. Okazała się jednak za duża, lecz w myśl zasady wszystko się kiedyś przyda zostawiłem ją w spokoju i właściwie o niej zapomniałem. Odnalazłem ją niedawno i postanowiłem przerobić. Tak powstał Firmin.


 Wystarczyło dorobić brzuszek i już ciało patyczaka stało się bazą dla szczurka. Potem doszły łapki, ogon, uszy no i oczywiście oczy (chciałem aby przypominały nieco oczy Muppeta).

Imię otrzymał po głównym bohaterze książki noszącej tytuł "Firmin".

Ot taki sympatyczny przerywnik pomiędzy większymi i figurkami.

piątek, 20 lutego 2015

Nie chcę cię martwić, ale ogon ci się pali

Dzisiejszy Pokemon jest jednym ze starterów jaki mogą sobie wybrać początkujący trenerzy. Chodzi o Charmandera.

 Należy do typu ognistego i jest niewielką jaszczurką z płomieniem na czubku ogona.

Jak łatwo się domyślić stworzenie go było nieco bardziej wymagające.

Właściwie najwięcej problemu sprawił mi kształt głowy i pyska - aby były jak najbardziej podobne do pierwowzoru.

Mam jednak nadzieję, że wszystko wyszło dobrze.
Komentarze jak zwykle mile widziane.


poniedziałek, 16 lutego 2015

Ten kwiat wygląda na głodnego

 Mina tego Pokemona wyraża bezgraniczne zdziwienie. Oto dziwiący się otaczającemu go światu Weepinbell.

Jest to ewolucyjna forma Bellsprouta. Podobnie jak swój mniejszy poprzednik łączy w sobie cechy typu trawiastego i trującego.

Kolorystyka pozostała bez zmian - żółty kwiat i zielone liście. Podstawowa różnica to proporcje ciała. Weepinbell to sam  kielich kwiatowy bez łodygi. Dlatego porusza się podskakując.
Chyba udało mi się dobrze odwzorować wygląd oryginału.
Komentarze jak zwykle mile widziane. 

środa, 11 lutego 2015

Ciemny typek

 Lata mucha koło ucha... i opróżnia ci kieszenie!

Po sporej przerwie wypada powrócić do RO(BA)LI. To już trzeci przedstawiciel owadziego RPG. Tym razem wybrałem postać Złodzieja (Łotrzyka). Jaki insekt najlepiej nadałby się do tej roli? Według mnie mucha. Tak powstał Muchael z Odpadków.

Podstawowym problemem była kolorystyka - muchy to z natury w większości ciemne typki. Skoro za wzór miała posłużyć pospolita mucha domowa Muchael musiał być czarny. Dlatego dla kontrastu jego strój jest nieco jaśniejszy.

 Początkowo nie wiedziałem czym urozmaicić jego twarz. Odpowiedź przyszła w miarę szybko - trąbka, w końcu w nią właśnie wyposażone są muchy.


 Jak każda mucha posiada skrzydła.

Muchael jako drobny (dosłownie i w przenośni) złodziej stara się unikać walki, lecz tak na wszelki wypadek nosi ze sobą nóż.

 Jak na razie jest to jeden z najmniejszych wydzierganych przeze mnie egzemplarzy broni, ma 5 cm. Sam Muchael mierzy 14 cm.
Jako swego rodzaju bonus prezentuję wszystkie wydziergane do tej pory przeze mnie RO(BA)LE.

  Komentarze jak zwykle mile widziane.


środa, 4 lutego 2015

Ślimak

Chcę pokazać wam coś, co swój początek miało w rysunku. Otóż na pewnym, niezbyt interesującym wykładzie narysowałem ślimaka. Niby nic takiego, więc postanowiłem wykonać kolejnego nieco bardziej urozmaiconego. W ten sposób powstało całkiem przyjemne stadko parodiujące różne postacie z literatury i filmu. Wśród nich jest ten pan. Ślimak Vader:

 Oczywiście prędzej czy później musiało do tego dojść - musiała powstać figurka. Wygląda tak (niestety zdjęcia nie są w stanie oddać jej wyglądu w stu procentach, ale starałem się jak mogłem).



 Jak oryginał nosi charakterystyczny hełm, pelerynę a jego muszla wyposażona jest w system podtrzymywania życia. Dodatkowo uzbroiłem go w miecz świetlny.

Co do rąk  - a raczej dłoni - to chciałem osiągnąć taki efekt ja w serii gier Worms czy Rayman - aby niby nie były przymocowane do ciała a jednocześnie unosiły się niedaleko niego.
Ów jegomość spod ciemnej gwiazdy (śmierci) mierzy ok. 10 cm wysokości i 8 cm długości - nie jest więc zbyt duży.
Komentarze jak zwykle mile widziane.