Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Batman. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Batman. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 kwietnia 2016

Piękna Trucizna

Po raz kolejny w swych twórczych wędrówkach wybrałem się do Gotham City. Tym razem chcę wam zaprezentować postać szczególną - przedstawicielkę płci pięknej. Jest nią Trujący Bluszcz (Poison Ivy).

Naprawdę nazywa się dr Pamela Isley. Jest specjalistką w dziedzinie botaniki i chemii. Kiedyś była zwykłym człowiekiem, jednak w wyniku przeprowadzonego na niej eksperymentu stała się ludzko-roślinną hybrydą.

 

 
  Uzyskała zdolność kontrolowania roślin oraz wytwarzania feromonów, dzięki którym ludzie stawali się posłuszni jej woli - zwłaszcza mężczyźni. Ponadto Pamela posiada rozległą wiedzę na temat trucizn i innych substancji roślinnej proweniencji. Zasłynęła zwłaszcza z toksycznych pocałunków.

Towarzyszy jej roślinka doniczkowa - efekt jej eksperymentów.



czwartek, 27 sierpnia 2015

Strach się bać

Jakiś czas temu odbyła się premiera najnowszej gry osadzonej w świecie Batmana. Tym razem głównym wrogiem Mrocznego Rycerza został Strach na Wróble. Postanowiłem wykonać tego przyjemniaczka po swojemu, podobnie jak resztę postaci z Batmana, które mieliście przyjemność już zobaczyć. Nie przedłużając oto Strach na Wróble.

Naprawdę nazywa się dr Jonathan Crane i z wykształcenia jest psychiatrą i chemikiem. Jego głównym zainteresowaniem badawczym jest strach. Długoletnie badania doprowadziły do odkrycia specyfiku wywołującego strach u "obiektów doświadczalnych". Kiedy władze Uczelni, na której wykładał dowiedziały się o tym, że przeprowadza doświadczenia na ludziach został wyrzucony. Nie zrezygnował jednak ze swych praktyk - jego obsesja stała się zbyt silna. Wkrótce stał się przestępcą znanym w Gotham jako Strach na Wróble (Scarecrow).

Najbardziej charakterystycznym elementem jego stroju jest maska.

 Strach na Wróble jest uzbrojony w halucynogenny gaz własnego pomysłu uwalniany przez "działka" na nadgarstkach uruchamianych odpowiednim ruchem dłoni. Dlatego zrezygnowałem z innych broni (w komiksach używał także np. kosy) i zdecydowałem się wyposażyć go jedynie w butle z gazem i wężyki prowadzące do wyżej wymienionych "działek".



Poprzednie postacie z Gotham, które wydziergałem powstały 2 - 3 lata temu. Teraz robię figurki nieco inaczej i musiałem na powrót przestroić się na tamtą skalę.Całość szła mi trochę opornie, głównie z braku wolnego czasu, jednak jakoś mi się udało.



piątek, 29 maja 2015

Uśmiech proszę!

Tytuł tego posta sprawił mi - jak do tej pory - największą rozterkę. Nie mogłem się zdecydować, którą z dwóch kwestii tej postaci wybrać - obie są bardzo dla niego charakterystyczne. Ostatecznie wybrałem tą z okładki komiksu pt. "Zabójczy żart" a wypowiedział ją sam Joker.

W zasadzie nie wyobrażam sobie bez niego Batmana. Joker to największy szaleniec w Gotham City i chyba najniebezpieczniejszy przeciwnik Mrocznego Rycerza.

 Właściwie niewiele wiadomo o jego przeszłości. Był drobnym marnym komikiem i drobnym gangsterem (w jednej z komiksowych wersji). Przyciśnięty do muru trudną sytuacją finansową rodziny zgodził się wziąć udział w napadzie na fabrykę kart. Droga wiodła przez laboratorium. Niestety cała akcja nie powiodła się, a gdy do akcji wkroczył Batman nasz bezimienny złodziej wpadł do kadzi pełnej toksycznych substancji. Jego skóra stała się biała, włosy zielone a mięśnie mimiczne twarzy uległy skurczowi układając się w charakterystyczny uśmiech. Później przyszło szaleństwo. Tak narodził się Joker.
Skoro zrobiłem Batmana to po prostu musiałem dorobić także Jokera. Zgodnie z wcześniejszym założeniem łączy w sobie cechy kilku innych swoich wersji występujących w filmach, grach i komiksach.
Oczywiście nie mogłem zapomnieć o jakże charakterystycznych dla Jokera gadżetach. Są to:

Pryskający kwasem kwiat.

Pistolet z chorągiewką, która znając Jokera i tak może wystrzelić w kierunku przeciwnika niczym bełt z kuszy.


Bomba - jak już coś robić to z hukiem.

I nóż.
Działania Jokera musiały doprowadzić do konfrontacji z Batmanem.

Why so serious?
Joker kolejny raz powstrzymany, ale czy na długo?

Andzia również chciała być przy tym obecna.

Komentarze jak zwykle mile widziane.

piątek, 15 maja 2015

Może filiżankę herbatki?

Tym razem ponownie przenosimy się do Gotham City - miasta wciąż zagrożonego przez wszelkiej maści złoczyńców. Dzisiejszy jegomość jest dość specyficzną postacią. Niezbyt znany, dość niepozorny a mimo to bardzo niebezpieczny. Krótko mówiąc jest nim Szalony Kapelusznik (Mad Hatter) w mojej wersji.

Naprawdę nazywa się Jervis Tetch i, co widać na pierwszy rzut oka jest wielkim fanem twórczości Lewis'a Caroll'a a w szczególności pewnego popijającego herbatkę wytwórcy kapeluszy, którego spotyka zagubiona w Krainie Czarów Alicja - czyli właśnie Kapelusznika. Stąd wziął się image pana Tetch'a. Dodatkowo, jakby tego było mało kolekcjonuje różnego typu nakrycia głowy.

Szalony Kapelusznik nie posiada żadnych nadprzyrodzonych mocy, nie jest ani wyjątkowo silny ani zwinny. Za to jest niezłym konstruktorem, co udowodnił tworząc urządzenie do manipulacji ludzkimi umysłami zamontowane w swoim kapeluszu. Dzięki niemu wysługuje się zahipnotyzowanymi przez siebie osobami, które odwalają za niego brudną robotę.

Podobnie jak poprzednio także i tym razem wygląd postaci zaczerpnąłem z kilku źródeł. Coś z gry komputerowej, coś z komiksu i coś z animacji plus moja inwencja twórcza. Aby nieco bardziej udziwnić jego wygląd delikatnie zniekształciłem jego głowę a jedno oko umieściłem nieco niżej od drugiego. Efektu dopełniły odpowiednio ułożone i lekko przerzedzone włosy.

Pozostała jeszcze kwestia gadżetów. Jak zapewne zauważyliście staram się aby tworzone przeze mnie postacie nie miały pustych rąk. Otrzymują zatem miecze, tarcze a ostatnio nawet pistolety. Przy Jervisie pojawił się jednak mały problem. Nie używa żadnej charakterystycznej broni - walczą za niego inni.
Jego główne wyposażenie to kapelusz, z karteczką 10/6 oraz przyrząd do manipulacji umysłami.

 Nie byłbym jednak sobą gdybym czegoś mu nie dodał - czegoś idealnie łączącego go z jego ulubionym książkowym bohaterem. Tak powstała filiżanka (ze spodkiem), z której może spokojnie popijać herbatę, podczas gdy np. zahipnotyzowany strażnik z gothamskiego muzeum wynosi dla niego cenne eksponaty. Wszystko to mieści się w kapeluszu.

 Mały bonus z Andzią.
Trochę się rozpisałem, za co przepraszam. Mam nadzieję, że wam się podobało.

 Komentarze jak zwykle mile widziane.

środa, 29 kwietnia 2015

Orzeł czy reszka?

Chociaż jest on jeden to tak naprawdę jest ich dwóch. Z tego właśnie powodu dzisiejszy gość stanowił spore wyzwanie - zwłaszcza, że powstawał trzy lata temu (niedawno naniosłem tylko kilka kosmetycznych zmian i dodałem mu broń). Z drugiej strony tworzenie go było niesamowitą frajdą. Przed wami jeden z przeciwników Batmana Dwie Twarze (Two-Face).

Co ciekawe przestępca ten nie zawsze był wrogiem Mrocznego Rycerza. Naprawdę nazywa się Harvey Dent i w przeszłości był prokuratorem generalnym Gotham City. Był jednym z sojuszników Batmana. Podczas gdy jeden walczył na ulicach miasta drugi toczył równie ciężkie boje na sali sądowej. Niestety podczas jednego z procesów miał miejsce zamach na życie Denta - został oblany żrącą substancją co trwale uszkodziło połowę jego twarzy.

Jest to tylko jedna z wersji tej historii - wszystkie jednak zmierzają do wspólnego finału. Szok pourazowy spowodował wyzwolenie się wszystkich lęków i traum, które Dent skrywał do tej pory pod urzędniczą maską. W Harvey'u obudziła się mroczna część jego osobowości - tak powstał Dwie Twarze. Od tej pory wszystkie swoje działania opiera na rzucie monetą - decyduje ona między innymi o tym czy kogoś zabije. Charakteryzuje się także obsesją na punkcie cyfry 2 i wszelkiego rodzaju par.

Mój Dwie Twarze to - podobnie jak Batman - zlepek kilku przedstawień tej postaci i mojej inwencji twórczej. Strój, jego kolorystyka wzorowany jest na tym z Batman Forever. Przy kolorze skóry wzorowałem się jednym z komiksów. Zrezygnowałem z włosów po uszkodzonej stronie twarzy jak uczynili to twórcy gry komputerowej i filmu "Mroczny Rycerzy". Nie chciałem stworzyć jakiegoś konkretnego Dwie Twarze - chciałem zaprezentować własną wizję.

Oczywiście nie mogło zabraknąć nieodłącznej monety.

Dwie Twarze w walce używa zwykle dwóch pistoletów.

-Co wybierasz Batmanie, orła czy reszkę?
 Zrobienie go było jednym wielkim eksperymentem - ufam, że udanym. Poza tym, kiedy powstał Batman wiedziałem, że następny musi być Dwie Twarze.
Komentarze jak zwykle mile widziane.