środa, 22 kwietnia 2015

Pieśń Pasikonika

Pióro silniejsze jest od miecza!

Ostatnio - w temacie RO(BA)LI - powstały postacie niejako przeznaczone do bohaterskich czynów. Potrzeba jednak kogoś kto przekaże te czyny potomnym. Potrzeba Barda.

 
Owadem idealnie nadającym się do tej roli jest pasikonik. Zwie się Rutewka i podróżuje od miasta do miasta umilając innym czas swymi pieśniami.  Charakterystycznym elementem jego stroju jest przyozdobiony kolorowymi piórami kapelusz.

Jak każdy pasikonik ma silne nogi, dzięki którym potrafi skakać na znaczne odległości. Ponadto posiada również skrzydła.

Jego nieodłączną towarzyszką jest lutnia, którą zwie Samograjką.

 
A teraz bonus - cała, na dzień dzisiejszy ekipa RO(BA)LI.

Andzia, jak zwykle chętnie pomagała mi w ustawianiu modeli.

Oczywiście to nie koniec - mam jeszcze wiele pomysłów na inne insekty.
Komentarze jak zwykle mile widziane.

sobota, 18 kwietnia 2015

Jak nie szydełkiem to igłą

Tym razem chcę wam pokazać coś co nie zostało stworzone przy pomocy szydełka. Jest to rzymska gra Tabula Lusoria. Dowiedziałem się o niej podczas przygotowywania prezentacji o rozrywkach starożytnych Rzymian. Na tę okazję powstała jej wersja papierowa. Później postanowiłem wykonać jej bardziej praktyczną wersję.

 Plansza jest jednocześnie sakiewką służącą do przechowywania pionków.

Do tej roli wykorzystałem szklane kamyki.

Jest to bardzo prosta gra przypominająca nieco "Kółko i Krzyżyk". Każdy z graczy ma trzy pionki. Istnieją dwa warianty ich początkowego rozstawienia:
Pierwszy:

Drugi:

Następnie gracze naprzemiennie wykonują ruch dowolnym swoim pionkiem na sąsiednie pole. Wygrywa ten, kto ustawi swoje pionki w linii prostej:


środa, 15 kwietnia 2015

Mieszkaniec szuwarów

Zgodnie z zapowiedzią pora na kolejnego skrzata - wodnego. Nie jestem pewien czy coś takiego istnieje, ale co mi tam. Oto Mułek.

Jegomość ów ma dość skąpy strój poniekąd wymuszony przez środowisko w jakim żyje.

Do szczęścia wystarczają mu przykrótkawe spodnie przewiązane zwykłym sznurkiem, szara kamizelka i niewielki kapelusz. Podobnie jak poprzednik mierzy ok. 16 cm.
Już wkrótce skrzat leśny.

sobota, 11 kwietnia 2015

Opiekun domu

Dziś chciałem wam zaprezentować coś w nieco mniejszej skali. Jak się zapewne domyślacie będzie to skrzat - w mojej wersji.  Zwie się Gródek.

Jest to skrzat domowy dlatego wygląda dość zwyczajnie i nie wyróżnia się niczym szczególnym. Sama figurka mierzy ok 16 cm (dla porównania Gandalf Szary ma ok. 33 cm bez kapelusza).

 Jak w większości przypadków mojej twórczości nie jest to jedyny skrzat jaki powstał. Już wkrótce zaprezentuję wam kolejne - następny w kolejce czeka skrzat wodny.


czwartek, 9 kwietnia 2015

Kolejny uzbrojony chrząszcz

Boża krówko leć do nieba po kawałek... stali!

Po miesięcznej przerwie, za którą przepraszam Crochet-Man znowu nadaje!
W komputerowych grach RPG przeważnie grałem pladynem - rycerzem bez skazy. Dlatego skoro moimi RO(BA)LAMI nawiązuję do klas postaci z gier fabularnych nie mogło go wśród nich zabraknąć. Pozostało tylko wybrać odpowiedni gatunek owada (ew. innego stawonoga). Wybór padł na biedronkę. Oto Biedromir herbu Siedem Kropek.

Jak widać Biedromir jak przystało na paladyna - początkującego, ale jednak - odziany jest w lśniącą zbroję.

  Jego pleców broni naturalny pancerz z charakterystycznymi dla biedronek kropkami - jego prawdziwą dumą.

Posiada również skrzydła umożliwiające mu niestety niezbyt elegancki lot, są natomiast wystarczająco silne by unieść go w pełnym rynsztunku.

Jak przystało na dumnego rycerza, który żadnych ostrzy się nie boi Biedromir walczy bez nakrycia głowy  - nie dał się namówić na hełm, oby tego nie pożałował.


W walce posługuje się mieczem - Siedmiokropkiem - przekazywanym w jego rodzie z pokolenia na pokolenie. Przed wrogimi ciosami osłania się tarczą z Siedmioma Kropkami swoim rodowym herbem.

 
 Komentarze jak zwykle mile widziane.

sobota, 7 marca 2015

Wielki Robal

Chrząszcz wojuje w trzcinie!

Był już wzmiankowany w poście o Comarze Barbarzyńcy. Przyszła zatem pora aby osobiście pojawił się na tym blogu. Oto Lu'Khan Rogaty.

 Chrząszcz ów jest jednym z najlepszych wojowników swoich czasów. Brał udział w niezliczonej ilości potyczek, z których jak widać wyszedł zwycięsko.

Oprócz naturalnego, właściwego dla swojego gatunku pancerza nosi zbroję.

 Posiada również zdolność lotu.

Dzięki rogom zdobiącym jego hełm jest łatwo rozpoznawalny podczas bitewnej kurzawy. Z zabójczą skutecznością posługuje się toporem i morgensternem -zwanymi Rąb i Miażdż.


Lu'Khan to największy wróg Comara. Po ich pierwszym starciu dzielny Barbarzyńca zdobył swój miecz. A jak potoczą się ich dalsze losy?

 Komentarze jak zwykle mile widziane.








  

niedziela, 1 marca 2015

Szczurek z przypadku

Kiedy we wrześniu ubiegłego roku tworzyłem patyczaka powstała nieco większa wersja jego ciała. Okazała się jednak za duża, lecz w myśl zasady wszystko się kiedyś przyda zostawiłem ją w spokoju i właściwie o niej zapomniałem. Odnalazłem ją niedawno i postanowiłem przerobić. Tak powstał Firmin.


 Wystarczyło dorobić brzuszek i już ciało patyczaka stało się bazą dla szczurka. Potem doszły łapki, ogon, uszy no i oczywiście oczy (chciałem aby przypominały nieco oczy Muppeta).

Imię otrzymał po głównym bohaterze książki noszącej tytuł "Firmin".

Ot taki sympatyczny przerywnik pomiędzy większymi i figurkami.